Będziesz mamą ! Dla każdej z nas ta wspaniała wiadomość oprócz ogromnej radości, wzbudziła zapewne wątpliwości i wiele pytań. Żyjemy w świecie, gdzie bycie fit staje się pomału standardem. Każda z nas chciałaby wyglądać świetnie, zarówno w zwyczajnych jeansach i koszuli, jak i latem na plaży w bikini. Katujemy się różnymi dietami, ćwiczeniami i suplementami aby jak najbardziej "przypodobać" się otoczeniu. Dzisiejszy post nie będzie dotyczyć jednak tego, czy przypadkiem nie zagalopowaliśmy się w tym fit świecie, tylko tematu z którym boryka się większość kobiet, które ciąża mają już za sobą - otóż tematu rozstępów. Wiadomo, że chcąc wyglądać pięknie niezależnie od ubioru, staramy się pracować nad naszym ciałem pod każdym względem. Smarujemy się różnymi kremami za "sto milionów", pijemy magiczne zioła, chodzimy na masaże i zabiegi upiększające, a ostatecznie dajemy się "pokroić" tylko dlatego aby zbliżyć się do ideału i pozbyć się "szpecących" blizn na naszym ciele.
Wróćmy jednak do początku, czyli skąd one się biorą?. Rozstępy, to zmiany skórne swoją strukturą przypominające blizny. Najczęściej pojawiają się w momencie gwałtownych zmian wagi (szybkie przybranie lub gwałtowna utrata), szybkiego wzrostu w okresie dojrzewania, przyjmowania sterydów, zmian hormonalnych, ale ich pojawienie się może być także związane z genetyką. Za ich powstanie, najprościej mówiąc odpowiedzialne jest nieprawidłowe działanie białek, które bezpośrednio wpływają na sprężystość, jędrność i elastyczność skóry. Nie są przypadłością zarezerwowaną jedynie dla kobiet, gdyż wielu mężczyzn (szczególnie szybko budujących masę mięśniową) również ma z nimi do czynienia. Oni jednak podchodzą do tematu z dużym luzem i spokojem. Pewnie dlatego, my kobiety nie zwracamy na to wcale uwagi. Nasz umysł został zbudowany zupełnie inaczej i mamy dziwną tendencję do wyolbrzymiania różnych rzeczy i robienia z nich tragedii. Jedną z nich są właśnie zmiany skórne, między innymi rozstępy. Nie będę ukrywać, że sama też nie jestem inna. I jak tylko zaszłam w ciąże to moje wątpliwości dotyczyły na początku tego jak moje ciało poradzi sobie z tą całą burzą hormonów i przybieraniem na wadze. Zaczęłam szukać informacji na ten temat, i układać to sobie w jakąś jedną rozsądna całość. Niestety era internetu oprócz mnóstwa zalet ma również jedną wielką wadę - często podaje nie prawdziwe informacje, które mogą wręcz zdołować zamiast pomóc. Także kochane, jeśli szukacie tam jakiejś wiedzy, to nauczcie się sortować informacje tam zdobyte i nie wierzcie w każdą z nich ślepo. Każda z nas jest inna, ma inne ciało, geny i przyzwyczajenia. To wszystko ma wpływ na pojawienie się rozstępów w ciąży i jeżeli masz to "w genach" to stosowanie najdroższych kremów w ciąży, masaże i aktywności nie uchronią Cię przed nimi. Oczywiście będą one mniejsze, jaśniejsze, ale mogą się pojawić. Dlatego nie powinnaś się tym zbytnio przejmować a ich pojawienie traktować jako pamiątkę po dzidziusiu.
Aby jednak nie zostawić Cię bez jakiekolwiek recepty chciałabym podzielić się z Tobą moimi refleksjami na temat tego jak minimalizować ryzyko wystąpienia rozstępów. W moim przypadku genetyka nie jest zbyt łaskawa i liczę się z tym, że mogą się one pojawić. Obecnie jestem w 38 tc i na całe szczęście jeszcze się ich nie dorobiłam. Jednak póki co podchodzę do tego bardzo ostrożnie, gdyż lubią się one pojawiać nawet w dniu porodu. Dlatego właśnie stosuje się do kilku zasad, które wypracowałam podczas tych 9 miesięcy. Pierwsza podstawowa zasada - systematyczne smarowanie ciała po każdej kąpieli balsamami. I tu chwilka refleksji. W sklepach na półkach dostępnych jest mnóstwo wspaniałych specyfików przeznaczonych dla kobiet w ciąży, które mają za zadanie nie dopuścić do powstania rozstępów. Często ceny tych magicznych kremików są kilkanaście razy wyższe niż tych normalnych balsamów do ciała. Co jest w nich zatem takiego cudotwórczego, że chętniej sięgamy po nie w okresie ciąży? Odpowiedź będzie banalna: nic :). Tak działa marketing i psychologia. Gdyby ktoś napisał Ci na najzwyklejszym kremie ochronnym za 2 zł z witaminą A dostępnym w aptece, że idealnie zapobiega rozstępom , wystawił cenę 30 zł to jestem przekonana, że spotkałby się z Twoim zainteresowaniem. Tak właśnie działa psychologia marketingu - piękne opakowanie z idealnym brzuszkiem na zdjęciu, konkretne przeznaczenie (w naszym przypadku zapobieganie rozstępom) oraz wysoka cena to czynniki, która wpływają bezpośrednio na wybór kosmetyku jako tego idealnego, bo jak wiadomo za jakość trzeba zapłacić, a często nawet przepłacić. Szkoda tylko, że żaden z producentów nie daje na opakowaniu gwarancji, że w przypadku ich pojawienia się na ciele funduje nam np. laserowy zabieg ich usunięcia. Zatem moja rada jest taka, smaruj ciało po każdej kąpieli. Najlepiej balsamem, który będzie miał właściwości nawilżające, a w swoim składzie zawierał będzie witaminę E, która działa uelastyczniająco i nawilżająco. Jeśli doskwiera Ci natomiast swędzenie i napięcie skóry, które w ciąży często się pojawia w składzie kosmetyku, którego używasz poszukaj także masła shea i peptydów z awokado. Na rynku jest wiele dostępnych kosmetyków z takim składem i nie są one przeznaczone wyłącznie dla ciężarnych, a co za tym idzie ich cena jest dużo niższa. Kolejnym moim rytuałem są kąpiele z dodatkiem soli morskiej. Stosuję je 3 razy w tygodniu. Sól morska absorbuje toksyny ze skóry i działa antyseptycznie. Ponadto taki zabieg w Twoim domowym SPA jest bardzo relaksacyjny, niweluje stres, bóle pleców i obrzęki, które często w ciąży dokuczają. Pamiętaj jednak aby taka kąpiel nie trwała dłużej niż 30-35 minut, a temperatura wody nie była zbyt wysoka. Do tego polecam kilka zapachowych świec, delikatną muzyczkę i dobrą książkę. Gwarantuję Ci, że po takim zabiegu wyjdziesz jak nowo narodzona :). W imię jędrnej, elastycznej i zdrowej skóry zaangażuj również partnera. Niech i on ma swój wkład w Twoje piękne ciało i poproś aby kilka razy w tygodniu wykonał Ci delikatny masaż, skupiając swoją uwagę głównie na udach, pośladkach, ramionach i plecach. Dzięki temu poprawi się ukrwienie Twojej skóry, a co za tym idzie stanie się ona bardziej elastyczna i podatna na rozciąganie. I ostatnim, ale chyba najważniejszym moim staraniem o piękne ciało jest aktywność fizyczna. Spacery, jogging, pływanie i fitness w ciąży pozwolą przede wszystkim kontrolować wagę, przyspieszy metabolizm, poprawi ukrwienie i elastyczność skóry. Dzięki nim ciało dużo lepiej poradzi sobie z trudnościami, które napotka podczas ciąży, a tobie pozwoli cieszyć się lepszym samopoczuciem i wyższą samooceną. Pamiętaj jednak, że w tym wszystkim najważniejsza jest SYSTEMATYCZNOŚĆ. Bez niej SUKCES nie przyjdzie. A jeśli mimo to, rozstępy się pojawią... No cóż, widocznie taka Twoja natura, ale przynajmniej masz pewność, że walczyłaś o swoje ciało do końca. A piękno to przede wszystkim bycie najlepszą wersją siebie na zewnątrz i wewnątrz bez względu na to czy i ile masz rozstępów :) :*.
super tekst
OdpowiedzUsuń